Kupując pierwsze mieszkanie, wiele młodych par chce urządzić kuchnię raz i mieć z nią spokój na długie lata. W tym przypadku właśnie taki był plan. Mieszkanie znajduje się w nowym budynku, ma otwartą strefę dzienną i około 50 m² powierzchni. Kuchnia jest częścią salonu, dlatego musiała być funkcjonalna, ale jednocześnie nie dominować całego wnętrza.
Najwięcej czasu poświęciliśmy nie wyborowi koloru, ale układowi szafek. W mieszkaniu tej wielkości każdy centymetr ma znaczenie. Zależało nam na dużej ilości miejsca do przechowywania, pełnej zabudowie AGD oraz ukryciu kotła gazowego w jednym z wysokich słupków.

Kuchnia otwarta na salon wymaga dobrego planowania
W mieszkaniach typu open space kuchnia jest widoczna praktycznie z każdego miejsca. Z tego powodu zrezygnowaliśmy z ozdobnych frezowań, uchwytów i zbędnych dodatków. Im prostsza forma, tym łatwiej utrzymać porządek wizualny.
Zabudowa ma układ w kształcie litery L. Taki układ pozwolił wygodnie rozmieścić wszystkie strefy – przechowywanie, gotowanie i zmywanie. Nie trzeba chodzić z jednego końca kuchni na drugi, co w codziennym użytkowaniu naprawdę robi różnicę.
Fronty Kronospan Cashmere i obrzeże PUR
Fronty wykonano z płyty Kronospan Cashmere o grubości 18 mm. To kolor, który dobrze współgra z jasną podłogą i nie przytłacza wnętrza. W ciągu dnia odbija światło, dzięki czemu cała kuchnia wydaje się jaśniejsza.
Do oklejania zastosowano klej PUR. Nie jest to element, który od razu widać po montażu, ale w kuchni ma znaczenie. Obrzeża są lepiej zabezpieczone przed wilgocią, szczególnie w okolicy zlewu i zmywarki.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na blat HPL
Początkowo rozważany był klasyczny blat laminowany. Był tańszy, jednak szybko okazało się, że nie pozwoli zamontować zlewu podwieszanego w taki sposób, jak oczekiwali właściciele.
Ostatecznie wybraliśmy blat HPL. Sam koszt blatu wyniósł około 500 dolarów, ale dzięki temu możliwe było wykonanie zlewu podwieszanego.
To rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze podczas codziennego gotowania. Okruchy można jednym ruchem zgarnąć do zlewu, nie ma wystających rantów, a utrzymanie blatu w czystości zajmuje mniej czasu.
Wysoka zabudowa daje więcej miejsca
Po lewej stronie znajduje się wysoka zabudowa. Ukryliśmy w niej lodówkę do zabudowy, piekarnik oraz gazowy kocioł. Z zewnątrz nie widać żadnych rur ani urządzeń technicznych. Wszystko tworzy jedną, spójną linię.
Szafki górne wykonano aż do sufitu. To rozwiązanie często wybierane w nowych mieszkaniach. Na najwyższych półkach można przechowywać rzeczy używane sezonowo, a nad szafkami nie zbiera się kurz.

System Gola zamiast klasycznych uchwytów
Zamiast tradycyjnych uchwytów zastosowaliśmy profile Gola. Dzięki temu fronty tworzą jednolitą powierzchnię.
W praktyce ma to kilka zalet. Nic nie wystaje, ubranie nie zahacza o uchwyty podczas przechodzenia, a sprzątanie frontów jest prostsze.
Na początku korzystanie z profili może wydawać się mniej intuicyjne niż klasyczne uchwyty, ale po kilku dniach staje się to całkowicie naturalne.
Szuflady Blum i wygodna organizacja
Cała kuchnia została wyposażona w okucia Blum. To element, którego nie widać na pierwszy rzut oka, ale czuć go przy każdym otwieraniu szafki.
Szuflady wysuwają się płynnie nawet przy większym obciążeniu. W jednej z nich zastosowano organizer na sztućce, a poniżej pozostawiono miejsce na większe garnki i naczynia.
Takie rozwiązanie jest wygodniejsze niż klasyczne półki. Nie trzeba wyciągać kilku rzeczy, żeby dostać się do tej znajdującej się z tyłu.
Oświetlenie robocze i otwarte półki
Pod górnymi szafkami zamontowano oświetlenie LED, które dobrze doświetla blat roboczy.
Dodatkowo podświetlone zostały otwarte półki. Wieczorem nie ma potrzeby włączania głównego światła. Samo oświetlenie mebli daje wystarczająco dużo światła do przygotowania kolacji czy zrobienia kawy.
To jeden z tych dodatków, które na początku wydają się mało ważne, ale później korzysta się z nich każdego dnia.

Czy warto inwestować w takie rozwiązania?
Budżet całej realizacji wyniósł około 4500 dolarów. Nie jest to najtańsza kuchnia, jednak większość środków przeznaczono na elementy wpływające na codzienne użytkowanie.
Blat HPL, okucia Blum, profile Gola czy zabudowa pod sam sufit kosztują więcej niż podstawowe rozwiązania. Z drugiej strony kuchnia będzie używana przez wiele lat, dlatego właściciele postawili na materiały, które mają po prostu dobrze działać.
Nie wszystko było najtańsze, ale też nie taki był cel tego projektu.
Podsumowanie
Ta realizacja pokazuje, że nawet w mieszkaniu o powierzchni około 50 m² można stworzyć kuchnię z dużą ilością miejsca do przechowywania i pełnym wyposażeniem AGD.
Ukryty kocioł, lodówka do zabudowy, wysoka zabudowa do sufitu, blat HPL ze zlewem podwieszanym oraz dobre okucia sprawiają, że kuchnia jest wygodna w codziennym użytkowaniu. Nie ma tu przypadkowych elementów. Wszystko ma swoje miejsce i właśnie to najbardziej docenia się po kilku miesiącach korzystania.


