Przy mieszkaniach przeznaczonych na wynajem bardzo często inwestorzy wybierają gotowe meble. To zrozumiałe. Można je kupić od ręki, koszt jest przewidywalny, a montaż zwykle zajmuje niewiele czasu. Problem pojawia się wtedy, gdy pomieszczenie ma nietypowe proporcje i standardowe rozwiązania po prostu nie wykorzystują dostępnej przestrzeni.
Tak było w tym przypadku. Przedpokój nie jest duży, ale jest długi i wąski. Właściciel mieszkania początkowo szukał gotowych szaf oraz zestawów do przedpokoju. Po kilku pomiarach okazało się jednak, że większość dostępnych modeli zostawiałaby niewykorzystane miejsca przy ścianach albo ograniczała ilość miejsca do przechowywania.
Ostatecznie zdecydowano się na zabudowę wykonaną na wymiar. Dzięki temu udało się wykorzystać całą długość ściany i stworzyć miejsce zarówno na ubrania, jak i rzeczy codziennego użytku.

Głównym celem było maksymalne wykorzystanie ściany
W mieszkaniach na wynajem praktyczność zwykle jest ważniejsza niż efektowne rozwiązania. Lokatorzy potrzebują miejsca na kurtki, buty, walizki, torby czy sezonowe ubrania. Jeśli przedpokój nie ma odpowiedniej ilości schowków, bardzo szybko zaczyna robić się bałagan.
Tutaj zabudowa została zaplanowana na całą wysokość pomieszczenia. Dzięki temu wykorzystano również górne strefy, które w wielu gotowych szafach pozostają puste.
Na co dzień nie korzysta się z nich często, ale właśnie tam najczęściej trafiają walizki, kartony, odkurzacz czy rzeczy używane tylko kilka razy w roku.
Po fakcie okazało się, że to jedna z bardziej przydatnych części całej zabudowy.
Dlaczego nie wybrano gotowej szafy
Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że wystarczy ustawić jedną lub dwie szafy kupione w sklepie. W praktyce takie rozwiązanie miało kilka wad.
Przede wszystkim trudno było znaleźć model o odpowiedniej szerokości. Większość gotowych mebli kończyłaby się w przypadkowym miejscu, zostawiając niewielkie luki przy ścianach.
Drugi problem to wysokość. Standardowe szafy zazwyczaj nie sięgają sufitu. Powstaje wtedy przestrzeń, która zbiera kurz i często wygląda jak niedokończony fragment wnętrza.
Część wariantów odpadła również dlatego, że miały zbyt wiele otwartych półek. W mieszkaniu na wynajem takie elementy rzadko są wykorzystywane zgodnie z założeniem, a po kilku miesiącach najczęściej trafiają tam przypadkowe przedmioty.

Jasne fronty sprawdziły się lepiej niż ciemne kolory
Przedpokój jest stosunkowo wąski, dlatego zdecydowano się na jasne płyty laminowane.
To rozwiązanie często stosujemy w podobnych realizacjach. Jasne powierzchnie odbijają światło i nie sprawiają wrażenia ciężkich nawet wtedy, gdy zabudowa zajmuje dużą część ściany.
Na zdjęciach widać również czarne uchwyty. Dają wyraźny kontrast i pomagają wygodnie korzystać z wysokich frontów.
Co ważne, sama zabudowa nie przyciąga nadmiernie uwagi po wejściu do mieszkania. Nie ma ozdobnych frezowań ani dekoracyjnych dodatków. Dzięki temu całość wygląda spokojnie i nie konkuruje wizualnie z innymi elementami wyposażenia.
Strefa codziennego użytkowania też była potrzebna
W wielu projektach skupia się wyłącznie na zamkniętych szafach. Tutaj pozostawiono również miejsce na otwartą część z wieszakami.
Na praktyce sprawdza się to bardzo dobrze.
Po wejściu do mieszkania nie trzeba od razu otwierać szafy. Kurtkę, płaszcz albo torbę można zawiesić od razu przy wejściu.
Dodatkowo wykonano siedzisko do zakładania butów. To niewielki element, ale podczas codziennego użytkowania okazuje się bardzo wygodny.
Takie rozwiązanie doceniają szczególnie rodziny z dziećmi oraz osoby starsze.

Jak zabudowa sprawdza się po zamontowaniu
Największą zaletą tej realizacji jest ilość miejsca do przechowywania.
Pomimo stosunkowo prostego wyglądu udało się uzyskać pojemność, której trudno byłoby oczekiwać od gotowych mebli dostępnych w marketach.
Cała ściana pracuje na przechowywanie rzeczy. Nie ma pustych przestrzeni nad szafą, nie ma przypadkowych szczelin pomiędzy modułami.
Dzięki jednolitej zabudowie przedpokój wydaje się bardziej uporządkowany. To szczególnie ważne w mieszkaniach przeznaczonych pod wynajem, gdzie wnętrze powinno być łatwe do utrzymania w porządku.
W codziennym użytkowaniu wygodne okazały się również wysokie fronty. Otwierają się bez problemu, a dostęp do wnętrza jest prosty nawet przy większych walizkach czy pudełkach.
Czy pojawiły się jakieś kompromisy
Nie ma rozwiązań pozbawionych kompromisów.
Przy głębokości około 60 cm zabudowa zajmuje część szerokości korytarza. Z drugiej strony właśnie taka głębokość pozwala wygodnie przechowywać ubrania na standardowych wieszakach.
Rozważano płytsze szafy, jednak wtedy funkcjonalność byłaby znacznie mniejsza.
Trzeba też pamiętać, że meble wykonywane na wymiar zwykle kosztują więcej niż najtańsze zestawy sklepowe. W tym przypadku właściciel otrzymał jednak zabudowę dopasowaną dokładnie do wnętrza bez niewykorzystanych przestrzeni i bez konieczności późniejszych przeróbek.

Dla kogo taki przedpokój będzie dobrym wyborem
Podobne rozwiązanie dobrze sprawdzi się w mieszkaniach na wynajem, nowych apartamentach oraz wszędzie tam, gdzie przedpokój ma nietypowe proporcje.
Jeżeli gotowe meble nie pozwalają wykorzystać całej ściany albo nie zapewniają wystarczającej ilości miejsca do przechowywania, zabudowa wykonana na wymiar często okazuje się bardziej praktyczna.
W tym przypadku udało się połączyć dużą szafę, otwartą strefę na codzienne ubrania oraz wygodne siedzisko. Bez zbędnych dodatków i bez utraty funkcjonalności, a to w takich wnętrzach zwykle liczy się najbardziej.


