Nie każda sypialnia potrzebuje dużej garderoby. Czasami znacznie lepiej sprawdza się zwykła szafa wykonana na wymiar, szczególnie gdy pokój nie jest zbyt duży. Tak było w tym mieszkaniu, które odwiedziłem niedawno w nowym budownictwie.
Właściciele, Karol i Natalia, urządzali swoje pierwsze wspólne mieszkanie. Karol pracuje w branży IT, Natalia jest fizjoterapeutką. Sypialnia ma około 13 m², dlatego zależało im na maksymalnym wykorzystaniu miejsca bez wrażenia ciężkich mebli stojących przy ścianie.
Budżet całej zabudowy wyniósł około 1000 euro.

Szafa miała być po prostu wygodna
Na początku rozważali szafę z drzwiami przesuwnymi. Po rozmowach doszli jednak do wniosku, że przy tej szerokości wygodniejsze będą klasyczne drzwi otwierane.
To rozwiązanie pozwoliło lepiej wykorzystać wnętrze i uniknąć prowadnic zajmujących część przestrzeni. Dodatkowo dostęp do wszystkich półek jest natychmiastowy po otwarciu drzwi.
W codziennym użytkowaniu ma to większe znaczenie niż wiele osób przypuszcza.
Jasne fronty i czarne uchwyty
Cała zabudowa została wykonana w białym kolorze. W sypialni dominują jasne ściany, biała stolarka drzwiowa oraz podłoga w odcieniu naturalnego drewna, więc ciemna szafa mogłaby optycznie zmniejszyć pomieszczenie.
Długie czarne uchwyty GTV wprowadzają natomiast mocniejszy akcent. Dzięki nim fronty nie wyglądają nudno, a jednocześnie całość pozostaje bardzo spokojna wizualnie.
To detal który od razu przyciąga wzrok po wejściu do pokoju.

Wnętrze zaplanowane pod codzienne potrzeby
Przy projektowaniu nie było mowy o skomplikowanych systemach organizacji. Właściciele chcieli przede wszystkim miejsce na ubrania, pościel i rzeczy sezonowe.
W środku znalazły się:
- półki na złożone ubrania,
- dwie szuflady na drobiazgi,
- drążki na koszule, sukienki i kurtki,
- górne półki na walizki,
- dolne miejsce na pudełka i obuwie.
Takie rozwiązanie sprawdza się szczególnie dobrze w mieszkaniach, gdzie nie ma osobnej garderoby.
Okucia i wyposażenie
Do drzwi zastosowano zawiasy Blum. To jeden z tych elementów których na pierwszy rzut oka nie widać, ale po kilku miesiącach użytkowania robią różnicę.
Drzwi zamykają się lekko i bez trzaskania.
Szuflady wyposażono w prowadnice GTV z cichym domykiem. Dzięki temu nawet przy pełnym załadunku pracują płynnie i nie wymagają używania siły.
W praktyce właśnie takie detale najczęściej decydują o tym czy mebel po kilku latach nadal sprawia dobre wrażenie.

Szafa do sufitu ma sens
W wielu mieszkaniach nad szafą zostaje wolna przestrzeń, która później staje się miejscem do zbierania kurzu. Tutaj zabudowa została wykonana aż do sufitu.
Pozwoliło to zyskać dodatkowe miejsce do przechowywania i jednocześnie nadało wnętrzu bardziej uporządkowany wygląd.
Przy jasnych frontach taka wysokość nie przytłacza pomieszczenia. Wręcz przeciwnie, pokój wydaje się wyższy niż jest w rzeczywistości.
Efekt końcowy
To nie jest projekt, który ma zachwycać nietypowymi rozwiązaniami czy designerskimi dodatkami. Jego zadaniem było uporządkowanie przestrzeni i zapewnienie wygodnego przechowywania dla dwóch osób.
I właśnie dlatego ten mebel dobrze spełnia swoją rolę.
Prosta forma, sprawdzone okucia i spokojna kolorystyka sprawiają, że szafa pasuje zarówno do obecnego wystroju, jak i do przyszłych zmian w aranżacji sypialni.


