Mieszkanie w praktyce
Praktyczne wnętrza, meble i realne mieszkania

Kuchnia z szarego laminatu w bloku z wielkiej płyty – prosty projekt dla dużej rodziny

Nowoczesna kuchnia z szarego laminatu wykonana do mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Zabudowa pod sufit, fronty bez uchwytów i układ w kształcie L wykonane w budżecie około 2000 dolarów.

Tę kuchnię robiliśmy w 3-pokojowym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty. Mieszka tutaj młode małżeństwo z dziećmi i rodzicami, więc z kuchni korzysta praktycznie cały czas. Rano śniadania, później obiady, wieczorem znowu ktoś coś podgrzewa albo robi herbatę.

Samo pomieszczenie nie jest duże. Około 8 m² i do tego klasyczne problemy starego budownictwa – krzywe ściany, podłoga z różnicami poziomów i narożniki które tylko z daleka wyglądają na proste.

A mimo tego właściciele chcieli kuchnię trochę w klimacie “instagramowym”. Ciemne fronty, zabudowa pod sufit, brak uchwytów i wszystko możliwie proste wizualnie.

Od początku było wiadomo że przy budżecie około 2000 dolarów trzeba będzie pójść w kompromisy. Ale po faktu lepiej zrobić prostą kuchnię która będzie wygodna na co dzień niż pakować cały budżet w drogie fronty i później oszczędzać na reszcie.

Szara kuchnia z laminatu w bloku z wielkiej płyty

Kuchnia do codziennego używania a nie pod zdjęcia

Najważniejsze było żeby pomieścić dużo rzeczy i nie zagracić małego pomieszczenia.

W dużej rodzinie kuchnia bardzo szybko zaczyna żyć swoim życiem. Kubki, garnki, produkty, dziecięce rzeczy – wszystko gdzieś trzeba schować.

Dlatego zabudowa została wyciągnięta praktycznie pod sam sufit. Dzięki temu:

  • nie zbiera się kurz nad szafkami;
  • jest więcej miejsca do przechowywania;
  • całość wygląda bardziej jak jeden komplet;
  • nie ma pustej przestrzeni nad zabudową.

To akurat dobrze się sprawdza w blokach gdzie kuchnie są małe i każdy dodatkowy schowek szybko się przydaje.

Dlaczego wybrali laminat zamiast MDF-u

Na początku właściciele oglądali też kuchnie z lakierowanego MDF-u. Ale kiedy zaczęli liczyć sprzęt AGD, montaż i resztę wyposażenia, budżet zrobił się trochę za ciasny.

Dlatego stanęło na płycie laminowanej w matowym szarym kolorze.

I szczerze mówiąc w tej realizacji to był rozsądny wybór.

Matowe fronty nie świecą się jak tani połysk i nie widać na nich aż tak bardzo codziennych śladów użytkowania. Przy dzieciach ma to znaczenie.

Dobrze że nie poszli w biały kolor. W tej kuchni wszystko szybko by się brudziło a przy ciemniejszym szarym jest po prostu spokojniej.

W praktyce kuchnia nie wygląda tak ciemno jak na zdjęciach. Jasna podłoga trochę rozjaśnia całe pomieszczenie i nie robi się ciężko.

Układ w kształcie L i wysoki słupek

Zabudowa została zrobiona w układzie L.

Po jednej stronie jest strefa robocza z płytą gazową i zlewem, a z boku wysoki słupek z piekarnikiem i mikrofalą.

To był dobry ruch bo dzięki temu nie trzeba było rozrzucać sprzętów po całej kuchni.

Słupek od razu uporządkował całą zabudowę.

Dodatkowo pojawiło się trochę więcej miejsca w dolnych szafkach bo piekarnik nie zabiera przestrzeni pod blatem.

Często z takim czymś się spotykamy – w małych kuchniach wysoki moduł daje więcej niż kolejna zwykła szafka.

Fronty bez uchwytów i mniej rzeczy które przeszkadzają

Właściciele od początku nie chcieli klasycznych uchwytów.

Tutaj zrobiliśmy proste gładkie fronty bez frezowań i bez wystających elementów.

Na co dzień jest to po prostu wygodne:

  • nic nie haczy o ubranie;
  • łatwiej przejść przy węższym przejściu;
  • fronty tworzą jedną powierzchnię;
  • mniej miejsc gdzie zbiera się tłuszcz i kurz.

Oczywiście przy ciemniejszych frontach zostają czasem ślady palców, ale przy macie nie rzuca się to mocno w oczy.

I dobrze że nie dodawali dekoracyjnych listew albo otwartych półek. W takich mieszkaniach bardzo szybko robi się z tego chaos.

Kuchnia w kształcie L z zabudową pod sufit

Blat i ściana robocza

Blat został dobrany w ciemnym kolorze pod ścianę roboczą.

Tutaj akurat nie kombinowaliśmy z dużą ilością kolorów. W małej kuchni często lepiej wyglądają dwa spokojne materiały niż pięć różnych dekorów.

Czarny spiek z jasnymi żyłami dobrze połączył dolne i górne elementy.

Zlew oraz bateria też zostały dobrane w ciemnym kolorze dzięki czemu nic specjalnie się nie wybija.

Po kolorach wszystko normalnie się zgrało i nie ma wrażenia że każdy element jest z innej kuchni.

Problemy podczas montażu

Przy montażu trochę czasu zeszło na ustawianie dolnych szafek.

Podłoga miała różnice poziomów i gdyby zostawić to bez regulacji, fronty zaczęłyby “uciekać”.

Przy narożniku też trzeba było delikatnie korygować linię blatu bo ściany nie trzymały kąta.

To jest dosyć typowa sytuacja w blokach z wielkiej płyty.

Na zdjęciach takich rzeczy prawie nie widać ale przy montażu wychodzą od razu.

Nie obyło się bez drobnych poprawek już na miejscu.

Okucia GTV i codzienne użytkowanie

W kuchni zastosowano okucia GTV z Polski.

Przy tym budżecie to był całkiem normalny wybór.

To oczywiście nie jest poziom Blum, ale mechanizmy pracują równo i nic nie trzaska przy zamykaniu.

W środku zrobiliśmy:

  • duże szuflady pod płytą;
  • miejsce na garnki;
  • wysokie górne szafki;
  • słupek pod AGD;
  • zabudowę pod zmywarkę;
  • dodatkowe miejsce na produkty i rzeczy używane rzadziej.

Najbardziej praktyczne okazały się dolne szuflady. W dużej rodzinie łatwiej wyjąć wszystko od góry niż szukać czegoś z tyłu zwykłej półki.

Po kilku miesiącach użytkowania właściciele mówili że właśnie szuflady robią największą różnicę.

Ciemnoszara kuchnia bez uchwytów z piekarnikiem w słupku

Jak ta kuchnia sprawdza się na co dzień

Po faktu wyszła kuchnia która wygląda nowocześnie ale nadal da się w niej normalnie żyć.

Nie ma tutaj drogich dekorów ani rzeczy które dobrze wyglądają tylko na wizualizacjach.

To bardziej spokojna zabudowa do codziennego używania.

Duży plus że nie ma otwartych półek. Przy tylu domownikach utrzymanie porządku byłoby po prostu trudne.

Dobrze sprawdza się też zabudowa pod sufit bo miejsca do przechowywania naprawdę nie brakuje.

Minusy też są.

Na ciemnych powierzchniach widać kurz szybciej niż na jasnych frontach. Przy matowym wykończeniu nie jest to bardzo uciążliwe, ale raz na kilka dni i tak trzeba przetrzeć.

Miejsca roboczego też nie ma bardzo dużo, ale przy tym metrażu trudno było zrobić to inaczej.

Czy taki budżet ma sens

Jak na kuchnię robioną pod wymiar z wysoką zabudową i sprzętem w słupku – około 2000 dolarów wyszło całkiem rozsądnie.

To nie jest kuchnia premium i nikt tutaj nie próbował udawać czegoś droższego niż jest naprawdę.

Ale też nie wygląda jak tymczasowa zabudowa robiona “na chwilę”.

Dla rodzin które chcą prostą nowoczesną kuchnię do mieszkania w bloku taki wariant ma sens. Szczególnie kiedy mieszkanie ma krzywe ściany i większość gotowych mebli i tak trzeba później przerabiać.

Marek Nowicki
Marek Nowicki

Marek Nowicki jest autorem bloga Mieszkanie w Praktyce. Na stronie pokazuje prawdziwe mieszkania, wnętrza oraz meble znajdujące się w normalnych domach i mieszkaniach. Blog skupia się na praktycznych rozwiązaniach do małych mieszkań, nowych mieszkań oraz mieszkań przygotowanych pod wynajem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *